Batumi

O Batumi niemal huczy w Internecie, że kicz, że miszmasz, że bezguście, że ciekawe, że niesamowite. Dla nas – niesamowite! Wielu miast w Gruzji nie widzieliśmy, ale Batumi na pewno odstaje od reszty kraju. Leży nad Morzem Czarnym, jest stolicą autonomicznej republiki Adżarii, ma swoje władze, choć całkowicie podlega Tbilisi. Jest też siedzibą Sądu Konstytucyjnego. Batumi podobno jest najbogatszym miastem Gruzji, nie tylko ze względu na to, że zawsze było prominenckim kurortem, ale też połączone jest z Baku rurociągiem ciągnącym dobra z tamtejszych złóż ropy.


Zobacz też: więcej zdjęć i wpisów o Gruzji


I jest rzeczywiście miejscem typu „pomieszanie z poplątaniem”. Jeśli ktoś lubi eklektyzm, to będzie zachwycony klimatem miasta oraz różnorodnością i pomysłowością architektoniczną. Batumi ma wiele kontrastów, jest takim tyglem, w którym mieszają się różne kultury, różne style, różne epoki. Poniżej widać nowoczesne apartamentowce, wymyślną nowoczesną wieżę (czegoś?), pomnik mitologicznej Medei, stare kamienice, sowieckie bloki.

Stare Batumi ma wyremontowane klimatyczne uliczki i kamieniczki, jest bardzo pozytywne, kolorowe, spokojne, niskie. Ma swój klimat zupełnie odmienny od reszty miasta.

Są też takie stare miejsca „ą-ę”, jak kapiący złotem Plaza Square, czy Plac Europejski.

To było pierwsze Batumi.

Drugie nazywane jest przez niektórych „Miami”. Szklane apartamentowce i hotelowce wyrastają przy nadmorskim pasażu jak grzyby po deszczu. Batumi to podobno najbardziej prestiżowa lokalizacja i cenami nieruchomości pobija stolicę. Dużo bilbordów zachęca, by kupować w hotelach apartamenty, a one już będą w ramach tego hotelu na Ciebie zarabiać (hasła typu: „Zarabiaj, kiedy śpisz”).

Jest jeszcze trzecie Batumi – architektura charakterystyczna dla dawnych sowieckich krajów. Obdrapane budynki ubarwione wiszącym kolorowym praniem. Takie Batumi często jest hałaśliwe, pełne samochodów, ulicznych straganów i ludzi.

Batumi to oczywiście też port.

Do tego wszystkiego dochodzą egzotyczne palmy, słońce i upał. I w ogóle klimat tu bardziej azjatycki niż Miami :). Pogodowo Batumi ma swój specyficzny mikroklimat: jest najbardziej deszczowymi miastem Gruzji, toteż w pogodę trzeba się wstrzelić.

Batumi ma też swoje kruczki: klasyczne Golden Eye, Wieżę alfabetu, Fontannę czaczy, ma też kolejkę linową na wzgórze Argo, 250 m, i to – choć atrakcja turystyczna – warto zaliczyć, ze względu na widoki na miasto, morze i góry.