Stara Płanina – Bełogradczik, Bełogradcziszki Skali, Bełogradcziszka Krepost i Jaskinia Magura

Bełogradczik (Белоградчик) to mała miejscowość w północno-zachodniej części Bułgarii. Doskonałe miejsce na rozpoczęcie podróży po tym kraju, bo nagle człowiek zostaje wrzucony w dość nietuzinkowe miejsce, niektórzy wręcz mówią, że wymontowane z filmu fantazy. Miasteczko jest jakoś wklejone pomiędzy malownicze i barwne skały w zachodniej części Starej Płaniny. Słynie z wina Magura przechowywanego we wnętrzach jaskini o tej samej nazwie.


Zobacz też: zdjęcia i więcej o Bułgarii


Nazwa miejscowości oznacza „Białe miasteczko”, choć leży wśród czerwonych i rdzawych skał. Rzeczywiście jego bielone domy z ceglanymi dachówkami pięknie się komponują w otoczeniu. W czasach rzymskich w skałach powstała warownia (to ta słynna forteca Bełogradcziszki Krepost), a obok rozbudowało się osiedle. Twierdza wraz z miasteczkiem była wiele razy atakowana i niszczona przez Bizantyjczyków, Bułgarów (w czasie wojny bułgarsko-serbskiej) oraz Turków. W 1850 roku wybuchło tu powstanie przeciw Turkom, jednak większość mieszkańców wybito, a miasto w całości zniszczono. Jako jedyny ocalał oczywiście meczet. Meczet z 1751 stoi do dziś i jest cennym zabytkiem ze względu na rzeźbienia wewnątrz budynku.

Bełogradczik jest otoczony łukiem kilkoma grupami skalnymi. Widok na miasteczko z górnej partii skał jest niczego sobie:

BEŁOGRADCZISZKI SKALI

Bełogradcziszki Skali (Белоградчишки скали), które otaczają Bełogradczik, są niesamowicie fotogeniczne i barwne, kreują bardzo różnorodny krajobraz i w zależności od operacji promieni słonecznych przyjmują różne odcienie czerwieni. Można na ich szczytach siedzieć godzinami i po prostu gapić się dookoła. Teraz już nazywa się je skalnym miastem, choć klimatem i zagęszczeniem turystów mocno różnią się od np. słynnych czeskich skalnych miast.

Bełogradcziszki Skali ciągną się na długości 30 km (i szerokości do 5 km), a w najwyższych miejscach ich ściany sięgają nawet 200 metrów wysokości. Jakieś 230 milionów lat temu wypiętrzyły się wraz z Górami Bałkańskimi, w tym ze Starą Płaniną. Skały zabarwiły się rudami żelaza i teraz mamy całą paletę odcieni czerwieni i żółci. Geolodzy określają te skały jako triasowe piaskowcowo-zlepieńcowe. Na przestrzeni milionów lat w wyniku naturalnych procesów erozji powstały różne fantastyczne formacje skalne oraz małe doliny z pionowymi ścianami. Pojawiła się specyficzna szata roślinna ze sporą ilością mchów, porostów i „skalniaków”.

 

Ponieważ materiał skalny odkładał się w czasach, kiedy tereny zalane były wodami morza, w wapiennej części skał po wypiętrzeniu odsłoniły się jaskinie i studnie.

No i te kolory o każdej porze dnia inne… Zachody słońca jedyne w swojej barwie…

BEŁOGRADCZISZKA KREPOST – TWIERDZA KALETO

W Bełogradcziszki Skali fantastycznie wkomponowana jest twierdza Bełogradcziszka Krepost (Белоградчишка крепост), nazywana też Kaleto (Калето) od tureckiego kale – forteca. Mury wzniesiono tylko z dwóch stron twierdzy, a resztę uzupełniają skały. Taka naturalna ochrona powodowała, że forteca była wyjątkowo trudna do zdobycia. Twierdza przetrwała kilka etapów rozbudowy/przebudowy oraz kilka różnych imperiów panujących na terenach Bułgarii. Początkowo Rzymianie w III w. n. e zbudowali tu warownię. Po upadku Cesarstwa „rządy” przejęło Bizancjum, potem Bułgarzy, a po nich Imperium Ottomańskie. Do XIX wieku skalna forteca była wykorzystywana do celów wojskowych. Teraz można ją zwiedzać (w 2011 roku wstęp był wolny, nie wiem, jak teraz?)

JASKINIA MAGURA

Jaskinia Magura (Пещера Магурата) leży jakieś 17 km od Bełogradczika, w pobliżu wioski Rabisza. Jej wiek szacuje się na +/- 15 milionów lat. Całkowita długość jaskini wynosi ponad 2,6 km. Wejście do jaskini leży na wysokości 465 m, w zboczu wzgórza wznoszącego się nad Jeziorem Rabiszko (podobno jedyne w Bułgarii jezioro pochodzenia tektonicznego). Panuje w niej stała temperatura – 11-12°C (ciepło jak na jaskinię). Jaskinię można zwiedzać tylko z przewodnikiem i w zorganizowanych grupach.

Magura jest oświetlona elektrycznie. Zasadniczo są to reflektory dość brutalnie walące światłem po szacie naciekowej jaskini. Niestety reflektory są cały czas włączone, oświetlają i ogrzewają szatę jaskini, czego efektem są rozwijające się na naciekach zielone glony. Nie wygląda to ładnie, ale Bułgarzy tak mają (podobny efekt widzieliśmy też w innych bułgarskich jaskiniach).

Pomimo tego Magura jest warta obejrzenia. Szata jaskini jest bardzo dorodna i efektowna. Stalaktyty, stalagmity, stalagnaty, perły jaskiniowe, mleko wapienne. Największy stalagnat ma ponad 20 m wysokości. Największy stalagmit ponad 11 m. Oba mają po kilka metrów obwodu. Magura jest jedną z największych jaskiń w Bułgarii.

Jaskinia jednak słynie z zupełnie innej rzeczy. Ma unikatowe prehistoryczne malowidła naskalne, datowane na kilkanaście tysięcy lat p. n. e. Tak więc Magura jest ważnym stanowiskiem archeologicznym. Znaleziono tu kości prehistorycznych zwierząt jaskiniowych oraz ślady obecności ludzi z okresu neolitu, epoki brązu i żelaza. Ówcześni mieszkańcy jaskini pozostawili po sobie malowidła naścienne, do wykonania których użyli odchody nietoperzy. Wszyscy się zachwycają, że rysunki są tak doskonale zachowane… Nam nie było dane podziwianie twórczości artystycznej człowieka prehistorycznego, ponieważ malowidła były „remontowane”. Cokolwiek to znaczy… Według brytyjskiej Wikipedii rysunki przedstawiają ważne wydarzenia z życia społecznego: ceremonie religijne, sceny polowań, wizerunki bóstw, obrzędy związane z płodnością oraz kalendarz słoneczny. Wszystko to stanowi o unikalności malowideł w skali całego Półwyspu Bałkańskiego.

Część jaskini jest przeznaczona do leżakowania win musujących zwanych Magura (jakże by inaczej). Całkiem niezłe, nawet jeśli się nie przepada za winami musującymi.