Majorka – co i jak w grudniu

Upał i tłumy głośnych turystów. Tak nam się zawsze kojarzyła Majorka, choć nigdy na niej nie byliśmy. Tymczasem Majorka, jaką poznaliśmy, to chłodna i wietrzna aura. Okazało się, że zima to wiatr, mocny i porywisty. Każdego ranka można było pytać nie CZY jest wiatr, tylko JAKI jest wiatr. Wiatr jak to wiatr, może przywiać deszcz, może przygonić lub rozgonić chmury, wzburzyć fale, rozkołysać palmy. Odrobina słońca, jaka nam „skapnęła”, była oczywiście w zestawie z silnym wiatrem.

Ale za to zieleń była soczysta i jaskrawa. Pomarańcze i cytryny dojrzewały na drzewach, kwitły kaktusy, a grube, sękate pniaki drzew oliwnych ciągle owocowały! Palmy, no i ogólnie liście na drzewach… Ale co nas najbardziej zaskoczyło, to zachód słońca, który trwał 2 godziny! 2 godziny zmierzchu. Taki jest grudzień na Majorce.

Jak już pisałam w galerii zdjęć, ostentacyjnie i bezczelnie zignorowaliśmy plażowo-kurortowy aspekt wyspy. Objechaliśmy część wybrzeża, wystawiając się na chłód i wiatr, ale warto było! Natomiast cały czas ciągnęło nas w Serra de Tramuntana, więc jak tylko z klifu do klifu dało się przejechać naokoło górami (zamiast prosto linią brzegową), to pruliśmy serpentynami na przełęcz i grzaliśmy znów serpentynami w dół. Taki „fun” na pustych drogach.

Serra de Tramuntana to najwyższe na całych Balearach pasmo górskie, pozwala delektować się wyspą z poziomu ponad tysiąca metrów nad plażami i morzem. Dwa nasze treki są opisane TUTAJ.


Zobacz też: więcej zdjęć i wpisów o Majorce


Nasza trasa

Soller, Puerto de Soller, Fornalutx, Deia, Valdemossa, Torre de Ses Aimes/Torre des Vergers, Palma de Mallorca, Sa Calobra, Mirador Es Colomer, Cabo de Formentor.

SOLLER i PUERTO DE SOLLER

Majorka w dawnych czasach była dość mocno atakowana przez piratów i różnych chętnych na zagarnięcie wyspy. Dlatego podobno (tak mówi Wujek Google) niektóre dzisiejsze miasta nie leżą bezpośrednio nad samym morzem, lecz kilka kilometrów w głąb wyspy. Nad brzegiem za to były niewielkie porty. Taki był plan na zwiększenie bezpieczeństwa dla miast. I tak podobno było w przypadku Soller i Puerto de Soller.

O Soller wspominali Rzymianie w 123 roku przed naszą erą. Wtedy majorkańczycy parali się uprawą cytrusów i handlem.

Soller to niewielka plątanina ciasnych uliczek, wysokie kamienice o wąskich oknach z zielonymi okiennicami na pewno w upalne dni dają przyjemny cień i chłód.

Centrum miasta to Placa Constitucio wypełniona kafejkami i drzewami platanowymi. Jest katedra św. Bartolomea i ratusz.

Przez sam środek placu przejeżdżają zabytkowe tramwaje. Jeden kursuje z Soller do Puerto de Soller, a drugi ze stolicy wyspy, Palma de Mallorca. Tramwaj nazywany jest „Czerwoną błyskawicą” i chyba jest główną atrakcją turystyczną regionu.

Za to Puerto de Soller ma klimat niewielkiego kurortu. Plaża, deptak, kafejki, marina, pensjonaty. I dwie latarnie. Miło jest.

FORNALUTX

Fornalutx (‚fornalucz’) to bardzo klimatyczna miejscowość rozłożona w kotlinie w bezpośrednim sąsiedztwie Soller, od którego przez wiele wieków była zależna. Początki sięgają X wieku i panowania arabskiego na wyspie. Centrum miejscowości to Placa d’Espanya. Urok miasteczka to brukowane wąskie uliczki. Uliczki są ułożone piętrowo, więc jest sporo schodów. Kamienice, kolorowe okiennice i dużo roślinności wystawionej na chodnikach. Fornalutx otrzymało miano „najładniejszej miejscowości w Hiszpanii”, zgarnia wiele nagród i mówi się, że jest najczęściej odwiedzanym miejscem na Majorce.

Dookoła sady pomarańczowe, gaje oliwne i kaktusy.

DEIA

Kolejna sielankowa wioska na Majorce. Leży na pagórze, z którego rozciągają się widoki na okoliczne zbocza pełne tarasów z drzewami oliwnymi, klify i na Morze Śródziemne. Nazwa podobno pochodzi z arabskiego i oznacza „wioskę”. Panowanie arabskie – X-XIII wiek – to rozwinięcie systemu upraw pól na tarasach i sposób ich nawadniania, który funkcjonuje do dziś. Do XVI wieku wioska była zależna od Valdemossy. Na szczycie wzgórza, nad labiryntem uliczek pnących się do góry, stoi niewielki kościółek, a na przyległym cmentarzu znajduje się grób pisarza Roberta Gravesa.

Miejscowość była popularna wśród literackich i muzycznych gwiazd. Jedni tu mieszkali, inni odwiedzali tych co mieszkali, jeszcze inni tu bywali i realizowali się artystycznie. Mick Jagger, Mark Knopfler, Mike Oldfield. Jednym z mieszkańców wioski był wspomniany Robert Graves, Sir Alec Guinness, Peter Ustinov i Ava Gardner. Ślub brała tutaj Anja Rubik.

VALDEMOSSA

Początki Valldemossy sięgają XIV wieku, kiedy to król Sancho I nakazał wybudować pałac w górach, by ulżyć swym cierpieniom na astmę. Po jego śmierci kompleks pałacowy został przekazany zakonowi kartuzów, którzy przekształcili jego część na klasztor. Kiedy klasztor stał się własnością świecką, tutejsze cele można było wynająć.

Tu właśnie kilka najgorszych klimatycznie miesięcy spędził Chopin z George Sand. Zima 1838/39 była ponoć wyjątkowo zimna i deszczowa. Chopin, który miał tu kurować nadwątlone zdrowie, rozłożył się całkowicie. Nie dość, że się przeziębił, to jeszcze nie miał swojego fortepianu, które utknęło w Palmie w oczekiwaniu na zapłacenie cła. Na tutejszym, majorkańskim pianinie Chopin skomponował cykl 24 preludiów. Rzeczy po chorym spalono, bo uznano za skażone gruźlicą. Dlatego w dzisiejszych celach zajmowanych przez parę Chopin+Sand zachowało się nieśmiertelne majorkańskie pianino, zdjęcia, listy i obrazy.

W Valdemossie też urodziła się Catalina Tomas, inaczej Katarzyna z Palmy, XVI wiek, kanonizowana zakonnica, augustianka, czczona na całej wyspie. To pierwsza święta na Majorce, miała dar proroctwa i częste wizje świętych i aniołów. W wielu miejscowościach na domach są tabliczki upamiętniające miejscową świętą.

Torre de ses Animes / Torre des Verger

Torre de Ses Animes, Wieża Duchów niedaleko Banyalbufar. Jedna z „pierścienia” wież ustawionych wokół majorkańskiego wybrzeża.

Majorka była ważnym punktem tranzytowym dla kupców, a więc też łakomym kąskiem dla piratów. Zwłaszcza po tym, jak Hiszpanie podbili północnoafrykańskie terytoria, np.  Algier. Z powodu ciągłego zagrożenia atakami głównie muzułmańskich piratów, na całej wyspie postawiono szereg wież obserwacyjnych i obronnych. Zostały zbudowane w XVI i XVII wieku, by obserwować okoliczne wody i w razie zagrożenia dawać sygnały dymne do sąsiedniej wieży, a ta do kolejnej i w ten sposób przekazywano informację do Palmy.

Torre de Ses Animes (Wieża Duchów), znana jako Torre des Vergers, została zbudowana w połowie XVI wieku i jest prawdopodobnie najstarszą wieżą na Majorce. Leży niedaleko Banyalbufar, a widoki na okoliczne klify są genialne.

Widok w stronę Banyalbufar.
Widok w stronę Estellencs.
PALMA DE MALLORCA

Palma de Mallorca to stolica i największe miasto Majorki i całych Balearów. Jest bardzo turystycznym miastem, wręcz opisuje się ją jako jeden z największych ośrodków turystycznych świata! Słynie z imprez do rana i niezliczonej ilości knajp, kafejek, barów i dyskotek. Lotnisko jest jednym z najbardziej obciążonych portów lotniczych w Europie. Rzeczywiście jest wielkie. Palma to – wiadomo – część współczesna i stare miasto. Stare miasto, jak na Hiszpanię przystało, to kamieniczki wąskie, kręte, kolorowe. Zimą jest spokojnie.

Palma powstała jako rzymska osada, przeżyła Cesarstwo Rzymskie, najazdy wandalów, Imperium Bizantyjskie, trzy wieki panowania Maurów. W XIII wieku Majorka przeszła w ręce rodu Aragończyków, przez niemal wiek była niezależnym królestwem, potem wpadła pod panowanie hiszpańskie. Przez wiele wieków miejscowa ludność (jak i pozostali mieszkańcy wyspy) parała się ochoczo piractwem. Majorka znalazła się pomiędzy obszarami chrześcijańskimi i islamskimi, i jeszcze była punktem tranzytowym dla kupców, i to zachęcało (nie tylko majorkańczyków) do piractwa na okolicznych wodach. Palma stała się więc głównym portem „wypadowym”, z którego można było atakować.

W mieście góruje charakterystyczna katedra niesamowicie położona niemal przy brzegu Morza Śródziemnego, w otoczeniu palm i starych kamienic. Katedra Świętej Marii, częściej nazywana La Seu. Historycy sztuki określają styl budowli jako gotyk kataloński z wpływami północnoeuropejskimi. Budowa rozpoczęła się w XIII wieku za panowania Jakuba I Aragońskiego, a zakończyła dopiero w XVII wieku. Świątynię postawiono na miejscu meczetu z okresu mauretańskiego, na szczycie cytadeli rzymskiego miasta, koło Pałacu Królewskiego La Almudaina. Na początku XX wieku architekt Antoni Gaudi dostosował katedrę do nowych wymogów liturgicznych. Nie udało nam się wejść do środka (zimą godziny zwiedzania są dość ograniczone, warto sprawdzić w necie, na stronie katedry), ale ze zdjęć wynika, że jest niesamowita.

Pałac Królewski La Almudaina też zbudowano w XIII wieku, tuż przed katedrą, jako fort arabski, który miał za zadanie chronić Palmę. Na początku XIV wieku król Aragoński uznał go za oficjalną rezydencję królewską. Teraz pałac jest własnością hiszpańskiego rządu, a rodzina królewska używa go jako oficjalnej rezydencji na uroczystości i przyjęcia państwowe.

SA CALOBRA

Puerto de Sa Calobra i same plaże Sa Calobra to chyba jedna z największych atrakcji turystycznych Majorki. W sezonie zapewne niewiele jej uroków widać pomiędzy mrowiem turystów :). Nam ten grudzień pomógł pobyć w fajnym miejscu w ciszy… Względnej ciszy, bo w sumie to w huku zimowych fal. Pierwsza rzecz robiąca wrażenie to dojazd. Na przykład przez przełęcz Coll dels Reis (682 m).

Z niej niemal 700-metrowy zjazd w dół, ostre serpentyny, charakterystyczna pętla i niesamowite widoki raz na góry, raz na lazurowe morze. Serpentyna nazywana jest Nudo de la Corbata, węzłem krawata, no bo tak to wygląda z góry:

Kilkanaście kilometrów w dół.

A na dole Morze Śródziemne i Puerto de Sa Calobra. Dwie zatoczki, dwie niewielkie plaże, skały i tunele. Pierwsza zatoka przyjmuje w sezonie statki turystyczne z Puerto de Soller. Jest promenada wciśnięta pomiędzy skaliste zbocze i skalisty brzeg.

Dwa tunele przeprowadzają przez brzuch skały na drugą maleńką plażę, przy niewielkiej zatoczce, znów w otoczeniu skał.

Dodatkową atrakcją jest też wąwóz Torrent de Paires, 6-cio kilometrowej długości kanion, zaczynający się w górach Serry de Tramuntany, a kończący właśnie tu, na plaży.

MIRADOR ES COLOMER

Mirador Es Colomer to bardzo spektakularny punkt widokowy w drodze do Przylądka Formentor. Składa się z kilku tarasów na 200-metrowej ścianie skalnej. A widoki…

CABO DE FORMENTOR

Cabo de Formentor to najbardziej wysunięty na północ przylądek Majorki. Wieńczy 20-kilometrowy półwysep Formentor (też jako najbardziej wysunięta na północ część wyspy), skalisty, stromy, wysoki. Najwyższy punkt, Puig Fumat, ma 384 m. Formentor uważa się za przedłużenie gór Serra de Tramuntana. Jak to na przylądkach bywa, na jego końcu znajduje się latarnia Faro de Formentor z punktem widokowym. Widać okoliczne zatoczki, klify i Minorkę.