Beskid Żywiecki

Beskid Żywiecki jesienią, w listopadzie. „Na dwoje babka wróżyła”… Albo się sprawdzą prognozy pogody, co było średnim pomysłem, albo będzie przepięknie, co zakrawało na cud. Jakoś tak wyszło – to chyba to dobre towarzystwo sprawiło – że wstrzeliliśmy się w cud.