Helsinki zwane Damą Bałtyku

Helsinki nazywane są przez swoich fanów Pierwszą Damą Bałtyku. Są też najdalej na północ wysuniętą stolicą kontynentalnej Europy. I jeszcze są miastem „multikulti”. Helsinki to fińska nazwa miasta, Helsingfors to szwedzka i jeszcze Хельсинки w cyrulicy, po rosyjsku. Trzeba się przyzwyczaić, że nad autostradą pojawiają się na tablicach trzy różne nazwy tego samego miejsca, podobnie z nazwami ulic. Helsinki zrobiły na nas dziwne wrażenie. Bardzo pozytywne, ale z domieszką zakręcenia w postaci, czy to oby Finlandia, czy Rosja.


Zobacz też: zdjęcia z Finlandii Finlandia – co i jak wokół Zatoki Botnickiej


Helsinki mają niską zabudowę. Niektórzy się śmieją, że najwięcej pięter mają ekskluzywne promy cumujące w centrum.

Dziwna trochę ta stolica. Jakoś nie czuje się tej „stołeczności”. Może dlatego, że nie ma tu oszklonych drapaczy chmur, lśniących i wybłyszczonych, obowiązkowych elementów stolic, jakby prestiż stolicy rósł wraz z ilością pięter w budynkach. Tutaj niektórzy podśmiewają się z niskiej zabudowy miasta, że więcej pięter mają wypasione wycieczkowce, które cumują przy helsińskich dokach :).

Miasto założył szwedzki król Gustaw I Waza w 1550 roku. Kiedy Finlandia stała się częścią Rosji (po 560 latach panowania szwedzkiego), car Aleksander I Romanow postanowił przenieść stolicę z Turku do Helsinek, by oddalić się od wpływów szwedzkich. Helsinki zaczęto rozbudowywać na wzór Petersburga i to się rzeczywiście odczuwa. Może niekoniecznie sam Petersburg, ale na pewno rosyjskość miasta. Klasycystyczne budynki, sobór prawosławny, budynek głównego dworca kolejowego, pomniki, płaskorzeźby z charakterystycznymi emblematami rosyjskimi.

Główny dworzec kolejowy w Helsinkach. Taki rosyjski nieco.
Główny dworzec kolejowy w Helsinkach. Taki rosyjski nieco.

Helsinki leżą częściowo na lądzie stałym, częściowo na archipelagu złożonym z około 300 wysp. Miasto ma wiele serc. Jednym z nich jest Plac Senacki (Senaatintori) w centralnej dzielnicy miasta – Kruununhaka. Plac stał się centrum miasta i zyskał tym samym na znaczeniu po przeniesieniu stolicy do Helsinek. Na placu znajduje się pomnik cara Aleksandra II Romanowa. Stoi, nie jest zburzony ani oblany farbą. Aleksander II zwiększył autonomię Finlandii. Potem, kiedy jeden z kolejnych carów, Mikołaj II „przykręcił śrubę” i wprowadził antyfińską politykę, pomnik Aleksandra stał się symbolem oporu i miejscem protestów przeciw Mikołajowi.
Na placu są też ogromne schody, a u ich szczytu – luterańska katedra św. Mikołaja Cudotwórcy (Helsingin tuomiokirkko). Projekt wzorowano na katedrze św. Izaaka w Petersburgu. A te wysokie schody mają to do siebie, że oferują dużo miejsca, by przysiąść i pogapić się na okoliczne budynki i wyższe piętra wycieczkowców.
Przy placu jest też Pałac Rządowy i główny gmach Uniwersytetu Helsińskiego. Wszelkie imprezy na powietrzu, to właśnie tu.

Katedra helsińska wzorowana na katedrze św. Izaaka w Petersburgu. I car Aleksander II Romanow.

Drugim najważniejszym placem Helsinek jest leżący niedaleko, tuż przy porcie, Plac Targowy lub inaczej Rynek (Kauppatori). Na rynku nadal kipi życie, obok knajpek, można kupić ryby, a w październiku odbywa się tu tygodniowy tradycyjny Targ śledziowy.

Na wzgórzu, w sąsiedniej dzielnicy Katajanokka, znajduje się sobór Zaśnięcia Matki Bożej, czyli tzw. Sobór Uspieński (Uspenskin Katedraali). W Helsinkach jest to najważniejsza świątynia Fińskiego Kościoła Prawosławnego (jurysdykcyjnie podlega Patriarsze Konstantynopola). Natomiast w Europie Zachodniej jest największym soborem prawosławnym. Wnętrze cerkwi jest piękne, ikonostas przykuwa swoją magią. Warto przebić się przez tłum turystów i obejrzeć.

Sobór uspieński, czyli Zaśnięcia Matki Bożej.

Na pewno osobliwością Helsinek jest słynny na skalę światową Kościół Temppeliaukio, wykuty w skale. Brzmi bardzo zachęcająco, a jak wygląda – rzecz gustu. W każdym razie, nasze wyobrażenia o kościele wykutym w skale całkowicie się rozminęły z rzeczywistością. Kościół kryty jest miedzianą kopułą, a pod nią znajdują szklane panele, które dopuszczają światło słoneczne.

Są jeszcze najbardziej znane ulice Aleksanterinkatu i Mannerheimintie, Park Centralny ze stadionem olimpijskim oraz wiele zabytków i osobliwości. No i helsińskie wysepki.

Fragment archipelagu helsińskiego.

TRAMWAJEM PO MIEŚCIE

Helsinki są jedynym miastem w Finlandii, w którym jeżdżą tramwaje. Jest tramwaj nr 2, który obwozi po centrum Helsinek. Jest to zwykły tramwaj, którym przemieszczają się też tubylcy, ale przez turystów jest traktowany jako rodzaj tzw. „sightseeing tram”. Jego trasa przechodzi w pobliżu popularnych punktów i zabytków. W każdym punkcie informacji turystycznej można wziąć mapkę z linią tramwaju i opisami, co w okolicy danych przystanków się znajduje. Można wysiąść z tramwaju, obejrzeć, co ciekawego po drodze i wrócić. Byleby zmieścić się w ramach czasowych biletu. Chyba, że ma się bilet dobowy.
Warto też sprawdzić sobie trasę tramwaju nr 4, bo jego trasa dotyczy ściśle zabytków architektury oraz nr 6, bo prowadzi trasą kulinarną.

Bilety warto kupować w automatach (są też w tramwaju), bo są pół euro tańsze niż u kierowcy.

Dodatkowe ciekawostki:
W 2011 roku miasto otrzymało tytuł Europejskiej Stolicy Kultury.
Helsińskie metro jest jedyne w Finlandii i jednocześnie jest najbardziej na północ wysuniętą miejską koleją podziemną na świecie.